Dobra wiadomość dla osób chorujących na nowotwory hematologiczne: pojawia się coraz więcej nowych, skutecznych leków, dzięki czemu w wielu przypadkach jest możliwe leczenie, które – jeśli nie prowadzi do wyleczenia – to potrafi w znaczny sposób wydłużyć życie pacjentów. Można jednak powiedzieć, że hematoonkologia stała się ofiarą własnego sukcesu: bo pacjentów jest coraz więcej. Często wymagają oni ciągłego leczenia, a dochodzą osoby nowo zdiagnozowane. Stąd coraz większym wyzwaniem jest dobre zorganizowanie leczenia hematoonkologicznego.
– Mamy coraz więcej nowoczesnych leków, ale coraz dłuższe kolejki do specjalisty. Niektórzy pacjenci są niepotrzebnie kierowani do hematologów, przez co na wizytę muszą dłużej czekać ci, którzy tego potrzebują – tłumaczy prof. Krzysztof Giannopoulos, hematolog i prezes Polskiego Towarzystwa Hematologów i Transfuzjologów w rozmowie z red. Katarzyną Pinkosz na łamach portalu newsmed.pl.
Niemal na każdej liście refundacyjnej pojawiają się nowe terapie hematoonkologiczne, czy ten trend zostanie utrzymany?
– Obecnie w przypadku wielu nowotworów hematologicznych mamy bardzo dobre możliwości leczenia i bardzo się z tego cieszymy. Oczywiście, są jeszcze pewne białe plamy. W szpiczaku plazmocytowym są to np. przeciwciała dwuswoiste (…) W chłoniaku grudkowym mamy już dostępność do mosunetuzumabu, ważną opcją terapeutyczną, uzupełniającą, na którą czekamy, jest epkorytamab. Trwa też proces dotyczący rozszerzenia dostępności do luspaterceptu dla chorych na zespoły mielodysplastyczne (…) Czekamy też na CAR-T w szpiczaku oraz na kolejny, trzeci już produkt CAR-T w chłoniaku DLBCL. W przypadku tej choroby mamy już dostępne dwa produkty, zarejestrowany jest też trzeci, który charakteryzuje się bardzo dobrym profilem bezpieczeństwa, tak wiec na pewno będzie pożądany pod kątem uzupełnienia opcji terapeutycznych – wyjaśnia ekspert.
Polecamy cały WYWIAD na łamach serwisu newsmed.pl.
PRZEJDŹ DO: HEMATOONKOLOGIA



















