Home > Baza wiedzy > Dekada przełomów – jak zmienia się leczenie nowotworów w Polsce

Dekada przełomów – jak zmienia się leczenie nowotworów w Polsce

przełomy w immunoterapii

Ostatnie dziesięć lat to czas bezprecedensowych zmian w leczeniu nowotworów w Polsce. Dzięki refundacji pierwszych terapii immunoonkologicznych w 2014 roku oraz terapii CAR-T od 2019 roku, wielu pacjentów zyskało realną szansę na dłuższe i lepsze życie. Te dwa kamienie milowe były głównym tematem dyskusji ekspertów podczas ostatniego dnia Letniej Akademii Onkologicznej dla Dziennikarzy 2025.

Spotkanie stało się okazją do podsumowania dekady postępu i refleksji nad przyszłością polskiej onkologii. Jakie zmiany zaszły w systemie w tym czasie?

LAO: Dekada przełomów w immunoterapii nowotworów

Immunoterapia, która pobudza układ odpornościowy do walki z nowotworem, stała się standardem leczenia w wielu typach raka. Wprowadzenie refundowanych programów lekowych w ostatniej dekadzie pozwoliło na szeroki dostęp do nowoczesnych przeciwciał immunoonkologicznych, wydłużając i poprawiając jakość życia. Szacuje się, że obecnie z terapii tych korzysta ok. 17,6 tys. pacjentów, i nie są to jedynie pacjenci w zaawansowanym stadium choroby. Skojarzenie dwóch leków immunokompetentnych (niwolumabu z ipilimumabem) dostępne jest także w pierwszej linii leczenia pacjentów chorujących na czerniaka, raka nerkowokomórkowego oraz wybrane postacie niedrobnokomórkowego raka płuca i międzybłoniaka opłucnej.

Z kolei terapia CAR-T, która polega na modyfikacji własnych limfocytów T pacjenta tak, by rozpoznawały i niszczyły komórki nowotworowe, jeszcze niedawno zarezerwowana była wyłącznie do badań klinicznych. Dziś natomiast dostępna jest już w polskich ośrodkach dla chorych na niektóre agresywne postacie chłoniaków, a jedynie w 2024 roku skorzystało a niej ok. 180 pacjentów.

Dynamika wprowadzania tych metod do standardów leczenia w naszym kraju pokazuje, jak głęboką transformację przeszło leczenie onkologiczne w ostatnich latach. Przyjrzenie się zmianom, jakie zaszły w tej dekadzie, pozwala dostrzec skalę postępu, ale także wyzwań stojących przed polską onkologią w najbliższym czasie. Przyjrzyjmy się bliżej niektórym z tych zmian.

CZERNIAK: 11 lat, które zmieniły rokowania

Ostatnia dekada przyniosła w Polsce prawdziwą rewolucję w leczeniu czerniaka – nowotworu, który jeszcze kilkanaście lat temu w stadium zaawansowanym niemal zawsze kończył się niepowodzeniem terapii. Początkowo refundacja immunoterapii obejmowała wyłącznie pacjentów w najbardziej zaawansowanych stadiach choroby, co ograniczało liczbę chorych mogących skorzystać z nowoczesnych leków. Z czasem jednak kolejne aktualizacje programów lekowych wprowadzały nowe schematy i wcześniejsze linie leczenia (w tym terapię niwolumabem z ipilimumabem w pierwszej linii), pozwalając na coraz skuteczniejsze hamowanie choroby. Przełomowym momentem było objęcie refundacją terapii uzupełniającej po resekcji guza – rozwiązania, które zmniejsza ryzyko nawrotu i daje szansę na długotrwałe przeżycie także młodszym pacjentom.

Długofalowe obserwacje potwierdzają skalę tego postępu. W badaniach obejmujących 10 lat różnica w wynikach pomiędzy terapią a monoterapią jest wyraźna – mediana przeżycia całkowitego w grupie leczonej terapią skojarzoną nie została jeszcze osiągnięta, podczas gdy w przypadku monoterapii wynosiła odpowiednio 49,4 oraz 21,9 miesiąca. Co więcej, stale rośnie odsetek chorych, którzy żyją na tyle długo, że umierają z przyczyn niezwiązanych z nowotworem, co jeszcze niedawno wydawało się nieosiągalne.

To, co szczególnie zwraca uwagę w długofalowych obserwacjach, to fakt, że po raz pierwszy u pacjentów z zaawansowanym czerniakiem widzimy tak długie przeżycia, że naturalny przebieg choroby ulega całkowitej zmianie. Jeszcze kilkanaście lat temu rozmawialiśmy z chorymi głównie o miesiącach życia, dziś mówimy o latach, a nawet dekadzie. Dla lekarza oznacza to zupełnie nowe podejście do planowania opieki. Musimy bowiem myśleć nie tylko o kontroli nowotworu, ale też o poprawie jakości życia, monitorowaniu powikłań w perspektywie wieloletniej i potrzebach, które wcześniej w ogóle nie istniały podkreśla dr n. med. Aneta Borkowska, Klinika Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków, Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

WARTO WIEDZIEĆ: IMMUNOTERAPIA W POLSCE – REFUNDACJA

RAK NERKI: 8 lat postępu

Znaczącą ewolucję przeszło także leczenie raka nerki. W ciągu ostatnich 8 lat do programów lekowych dla pacjentów z rakiem nerki stopniowo wprowadzano coraz nowocześniejsze strategie immunoterapii. Początkowo obejmowały one jedynie wybrane schematy leczenia w zaawansowanych stadiach choroby, z czasem poszerzając kryteria dostępu o kolejne linie i grupy rokownicze, np.: w 2022 roku rozszerzono możliwości zastosowania monoterapii niwolumabem w 3. linii leczenia raka nerkowokomórkowego. Kolejne aktualizacje dotyczyły wprowadzenia terapii skojarzonych oraz wykorzystania ich zarówno w leczeniu 1. linii, jak i w kontekście terapii uzupełniającej po zabiegu chirurgicznym. Pozwoliło to na objęcie programem większej liczby pacjentów, co istotnie wpłynęło na możliwości indywidualizacji terapii i poprawę wyników leczenia.

Warto dodać, że w ciągu 8-letniej obserwacji profil bezpieczeństwa terapii skojarzonej (nimolumab + ipilimumab) pozostawał spójny z wcześniejszymi doniesieniami, bez pojawienia się nowych, nieoczekiwanych działań niepożądanych w trakcie wydłużonej obserwacji. Większość zdarzeń niepożądanych była możliwa do opanowania za pomocą standardowych metod postępowania, a ich częstość malała w czasie leczenia. Utrzymujący się korzystny stosunek korzyści do ryzyka potwierdza możliwość długoterminowego stosowania schematu w tej grupie chorych.

Patrząc na ostatnie osiem lat, widzimy nie tylko ogromny postęp technologiczny i naukowy, ale przede wszystkim realne zmiany w życiu naszych pacjentów. Teraz mamy narzędzia, które pozwalają nam skuteczniej indywidualizować terapię, reagować na potrzeby różnych grup chorych i – co najważniejsze – dawać im nadzieję na dłuższe życie. Szerokie możliwości zastosowania immunoterapii realnie wpływają na poprawę rokowania chorych. Ta ewolucja terapii to efekt współpracy klinicystów, naukowców i systemu opieki zdrowotnej, dzięki temu jesteśmy w stanie sprostać coraz bardziej złożonym wyzwaniom onkologicznymtłumaczy dr hab. n. med. Jakub Kucharz, prof. NIO-PIB, kierownik Oddziału Zachowawczego Kliniki Nowotworów Układu Moczowego Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej‑Curie – Państwowy Instytut Badawczy w Warszawie.

RAK PŁUCA: 7 lat immunoterapii

Dostęp do refundowanej immunoterapii w leczeniu raka płuca systematycznie poszerzał się od 2018 roku, kiedy to zapadły pierwsze decyzje refundacyjne. Wówczas program lekowy obejmował chorych na zaawansowanego niedrobnokomórkowego raka płuca spełniających ściśle określone kryteria kliniczne. W kolejnych latach zakres dostępnych wskazań stopniowo się rozszerzał – w 2020 roku pojawiła się możliwość stosowania schematów łączących niwolumab oraz ipilimumab, a od 2021 roku refundacja objęła także leczenie uzupełniające po radiochemioterapii oraz nowe grupy pacjentów z rakiem płuca.

Ważne zmiany zaszły w 2023 roku, gdy umożliwiono leczenie podwójną immunoterapią (niwolumabem z ipilimumabem) i chemioterapią w 1. linii u chorych z ekspresją PD-L1 < 50%, a także stosowanie tej strategii w rzadkim nowotworze opłucnej. W tym samym roku poszerzono refundację o leczenie okołooperacyjne i wskazania adjuwantowe. Kolejne istotne rozszerzenie nastąpiło w lipcu 2024 roku, obejmując terapię neoadjuwantową u pacjentów kwalifikujących się do radykalnej resekcji chirurgicznej z wysokim ryzykiem nawrotu. W efekcie w ciągu kilku lat polscy pacjenci z rakiem płuca uzyskali dostęp do niemal pełnego spektrum zastosowań immunoterapii – od leczenia zaawansowanej choroby po wczesne stadia wymagające podejścia okołooperacyjnego.

Zmiany, które zaszły w ostatnich latach, bez wątpienia odmieniły krajobraz leczenia raka płuca w Polsce. Dzięki kolejnym decyzjom refundacyjnym nasi pacjenci mogą dziś korzystać z terapii, które jeszcze kilka lat temu były dostępne jedynie w ramach badań klinicznych. Poszerzenie wskazań – zarówno w leczeniu zaawansowanym, jak i okołooperacyjnym – pozwala nam personalizować postępowanie i zwiększać odsetek chorych, u których możliwe jest długotrwałe przeżycie. Obecnie największym wyzwaniem staje się jak najszybsza i jak najdokładniejsza diagnostyka molekularna oraz histopatologiczna, by pacjent trafiał do właściwego schematu leczenia bez opóźnień. Potrzebujemy również jeszcze lepszej koordynacji między ośrodkami oraz systemu monitorowania efektów terapii w praktyce klinicznej. To pozwoli nam maksymalnie wykorzystać potencjał immunoterapii dla kolejnych grup pacjentów wyjaśnia dr n. med. Katarzyna Stencel, kierownik Oddziału Onkologii Klinicznej z Pododdziałem Dziennej Chemioterapii w Wielkopolskim Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii im. Eugenii i Janusza Zeylandów w Poznaniu.

Od eksperymentu do standardu. 6 lat terapii CAR-T w Polsce

Pojawienie się CAR‑T, będącego zupełnie nową formą immunoterapii, otworzyło nowy rozdział w leczeniu hematoonkologicznym – szczególnie u pacjentów, u których standardowe metody przestały działać. Pierwsze 6 lat doświadczeń klinicznych pokazuje, że terapia CAR‑T może prowadzić do długotrwałych remisji nawet u pacjentów z wielokrotnie nawrotową chorobą, którzy wcześniej mieli niewielkie szanse na przeżycie.

Kolejne generacje terapii CAR‑T charakteryzują się coraz lepszym profilem bezpieczeństwa, co pozwala na szersze stosowanie ich w praktyce klinicznej. Dodatkowo, rosnące doświadczenie lekarzy w rozpoznawaniu i kontrolowaniu ewentualnych działań niepożądanych sprawia, że bezpieczeństwo stale się poprawia. Jednak mimo tego w Polsce nadal dużym problemem pozostaje kierowanie chorych z mniejszych ośrodków regionalnych do ośrodków certyfikowanych do leczenia CAR-T. Zdaniem ekspertów konieczne jest wzmocnienie działań edukacyjnych oraz stworzenie warunków do bardziej systematycznej współpracy pomiędzy ośrodkami.

Terapia CART całkowicie zmieniła podejście do leczenia niektórych nowotworów hematologicznych i otworzyła możliwości, o których jeszcze kilka lat temu nawet nie myśleliśmy. Metoda ta cały czas się rozwija, pojawiają się też terapie o coraz wyższym profilu bezpieczeństwa, co sprawia, że leczenie jest mniej obciążające dla pacjentów. W tym momencie bardzo mocno czekamy na refundację pierwszej terapii CART w leczeniu szpiczaka plazmocytowego (ide-cel), a także kolejnej opcji CART, o wysokim profilu bezpieczeństwa, w leczeniu pacjentów z określonymi rodzajami chłoniaka (liso-cel). Z tej drugiej opcji będą mogli skorzystać również pacjenci niekwalifikujący się do przeszczepu, co jest kolejną, ogromną zmianą. Aby jednak pacjenci w pełni mogli korzystać z możliwości współczesnej medycyny, musimy poradzić sobie z kilkoma istotnymi wyzwaniami systemowymi. Należą do nich m.in. wysokie koszty leczenia oraz brak wystarczającej liczby personelu medycznego odpowiednio przeszkolonego w kwalifikacji chorych do CART. Bardzo ważna jest też poprawa regularności we współpracy między ośrodkami, które prowadzą te terapie, w zakresie wymiany doświadczeń i szybkiej reakcji na ewentualne powikłania mówi prof. dr hab. n. med. Lidia Gil, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku UM w Poznaniu.

ZOBACZ WIĘCEJ: IMMUNOTERAPIA CAR-T

źródło: materiały prasowe, LAO25

Powiązane materiały
pacjentka z czerniakiem historia
Historia Pani Moniki – pacjentki po leczeniu czerniaka
ministerstwo zdrowia immunoterapia
MZ: styczniowa lista refundacyjna w onkologii
agencja technologii badań medycznych
Prezes AOTMiT: podwójna immunoterapia w I linii leczenia raka jelita grubego (IV) z potwierdzonym statusem dMMR/MSI-H
nowa era w onkologii
Nowe era w onkologii – immunoterapia i podwójna immunoterapia